Odnośniki podstawowe

Przystanek autobusowy „Jędrzejowska”

W odpowiedzi na przekazane przez RO wnioski mieszkańców Stabłowic dotyczące przeniesienia przystanków autobusowych nr 18511 i 18512 z ul. Maślickiej na Główną (na drugą stronę przejazdu kolejowego) Wydział Transportu zaproponował Zarządowi Dróg i Utrzymania Miasta zaprojektowanie i zbudowanie na ul. Głównej dwóch nowych przystanków w odległości ok. 150 m od przejazdu kolejowego. Przystanki te po uruchomieniu otrzymałyby status „stały” a przystanki dotychczasowe zostałyby zmienione na „na żądanie”.

Odpowiedzi

To nie tak...

Wnioski o przeniesienie przystanków mają związek z poprawą bezpieczeństwa pasażerów (zwłaszcza dzieci) chcących dotrzeć na przystanek przed autobusem oczekującym przed przejazdem od strony Głównej i przekraczających przejazd kolejowy mimo opuszczonych zapór.  Po stronie przeciwnej, kiedy pasażerowie wysiadają z autobusu przed zamkniętym przejazdem, również lekceważą przepisy i swoje bezpieczeństwo i przechodzą pod opuszczonymi zaporami. Dodatkowe zagrożenie sprawia w tym miejscu przecinanie się torów i jezdni pod kątem utrudniającym obserwację. Wydział Inżynierii Miejskiej przeprowadził wizję w terenie, która potwierdziła takie zachowania. Część dzieci przechodzi wcale nie rozglądając się na boki.  Stąd akceptacja naszego (mieszkańców)  wniosku. Określenie odległości na ok.150 m wynika z pozostawienia ZDiUMowi  marginesu na dostosowanie lokalizacji przystanku do możliwości terenowych. Czekamy na odpowiedź ze ZDiUM.

Sprawa jasna

Oczywiście, to dużo wyjaśnia. Nie mam już wątpliwości.
Dziękuję.

Komu to potrzebne?

Jeśli "nowy" przystanek ma być za przejazdem, i to w odległości150m to już zaraz będzie Chwałkowska gdzie jest następny przystanek.
Komu to potrzebne? Tam domki stoją co kilkadziesiąt metrów. Tutaj zapewne chodzi o to, że zdarza się sytuacja, kiedy autobus ma ruszać z przystanku zza przejazdu i opuszcza się szlaban, bo jedzie pociąg, i trzeba poczekać. Są to sporadyczne i rzadkie chwile. Zdarzają się wszędzie.
Wniosek:
Ludzie sami sobie i innym (więcej przystanków - większe korki, spalin) komplikują życie. To też kosztuje. Zapłacimy wszyscy.
Szkoda, że nikt rozsądny takich "wniosków mieszkańców" nie weryfikuje.